Wanowie i Asowie.

Post Varga z 01 lutego 2013r.

Tym postem zaczynam tłumaczyć wpisy (a jest ich aż 22!) z lutego 2013r.

UWAGA: tematyka podjęta przez Varga w niniejszym poście dotyczy konkretnych szczegółów mitologii skandynawskiej. Zalecam zapoznanie się z jej podstawami, albo przynajmniej zerkniecie na kilka linków dotyczących poruszonego tu tematu:

Voluspa: http://www.replikaart.com/zrodlo/voluspa.htm – z tej strony pochodzą cytaty użyte w tym poście

http://fronsac.republika.pl/mitologie/nordycka.htm

http://www.asatru.com.pl/pl/content/wanowie

http://www.fantasy.dmkhost.net/legendy/index.php?nr=1196

I jeszcze słowem wyjaśnienia: Varg nawiązuje do wojny jednego rodu bogów z drugim (starszych z młodszymi). Starzy bogowie, bardziej pierwotni, związani z kultami ziemi i płodności zazdroszczą młodym tego, że ludzie modlą się do nich, bardziej ich poważają i im składają ofiary. Starzy bogowie są po prostu zazdrośni.

Jednym z wielu najbardziej mylących aspektów mitologii skandynawskiej jest ten, który dotyczy różnych rodów („rasy”) bóstw, a konkretnie Asów i Wanów. O niektórych z nich mówi się nawet, że pochodzą od ettinów. Naturalnie antyeuropejscy multi-kulti wykorzystują to do twierdzenia, że bogowie byli „rasy mieszanej” i że nasza religia była mieszanką różnych religii.

Aby zrozumieć język mitologii  trzeba oczywiście znać język, a przynajmniej być w posiadaniu słownika skandynawskiego, no i także umieć z niego korzystać.

Termin æsir to liczba mnoga od âss. To skandynawskie słowo pochodzi od  młodszego pranordyckiego *ansuR, które pochodzi od *ansuz, a to z kolei od praindoeuropejskiego and-/ans-, co oznacza ducha (również w skandynawskim: önd  -duch). Asowie byli więc duchami, które z czasem stały się bóstwami.

Termin vanir to liczba mnoga od vanr. To skandynawskie słowo pochodzi od młodszego pranordyckiego * wanaR, które z kolei wywodzi się od starszego pranordyckiego * wanaz, które z kolei wywodzi się z korzenia praindoeuropejskiego *wan/ wen, co tłumaczy po prostu jako „piękne”. Więc Wanowie byli duchami/bóstwami postrzeganymi jako szczególnie piękne. Należeli do nich Frejr (*Fraujaz), Freja (* Fraujon) i ich matka Nerthus (bogini, która w czasie epoki wikingów stała się męskim bogiem –  Njörðr). Rzymską odpowiedniczką  Freji była Wenus („piękna), której to imię oczywiście również wywodziło się z tego samego praindoeuropejskiego źródła *wan/ wen.

Aby zrozumieć, co to oznacza, musimy przede wszystkim przypomnieć sobie grecki mit o Parysie i o tym, jak podał jabłko najpiękniejszej z bogiń – Afrodycie  (grecka Freyja/Wenus).

O ettinach można przeczytać tutaj.

Mitologia (Voluspa, zwrotki 21-24) mówi nam coś takiego:

21.Pierwszą na świecie wojnę pomnę
Gdy na oszczepy święci ludzie Złotą Gullweig wbili ,
Kiedy ją w hali Odyna spalili ,
Trzykroć palili trzykroć odrodzoną ,
Wielekroć razy , a wiecznie żywą.

To nie jest jednak werset o trzykrotnym paleniu „wiedźmy”, jak twierdzą naukowcy, ale opis techniki stosowanej w gospodarce żarowej w rolnictwie. Święci ludzie, którzy są najlepsi na świecie, to zwycięzcy corocznych majowych konkursów/zawodów, najlepiej chyba znanych z Grecji  jako igrzyska olimpijskie (jedne z czterech takich greckich igrzysk), później znanych w zdegenerowanej średniowiecznej formie jako turnieje rycerskie. A propos – my  jeszcze  mamy takie gry w Norwegii dla dzieci w dniu 17 maja (norweski dzień niepodległości – przyp. tłum). Kobieta-zwycięzca  tych gier (wybrana z powodu swej urody, poprzez wręczenie jabłka, jak opisano w micie o Parysie i Afrodycie) nakłuwa pole świętą gałęzią (różdżką), następnie sieje i podlewa je, aby rosły uprawy. Nasiona umieszcza się w ciemnej glebie –  w królestwie śmierci (= sala Odyna). Kiedy spalili „Złotą” (żółte plony) to użyźniało to glebę i rośliny mogły w następnym roku rosnąć na tym samym polu. I tak to się ciągle powtarzało.

22.Held (tj. wiedźmą) ją zwano, gdy w dom wchodziła ,
Wieszczka mądra, różdżce moc dawała ,
Czarowała wszędy zmysłów obłąkanie
Złym niewiastom – rozkosz i radość.

W tej zwrotce chodzi o piękną majową królową (dziewczynę wybraną w trakcie obchodów 1 maja – święta wiosny obchodzonego w rożnych europejskich krajach – przyp. tłum.), która otrzymała jabłko od zwycięzcy zawodów męskich. Była dobrze obeznana z magią (medycyną) i oczywiście popularna wśród chorych osób, które odwiedzała i leczyła. Znała zwyczaje (tj. prawo – przyp. tłum.) i opanowała je lepiej niż ktokolwiek inny.

23.Najwyżsi Rządcy (tj. Wanowie) sejm wielki zwołali ,
I Nieśmiertelni nad sprawą radzili
Czy grzywnę (za zabicie Gullweig/wiedźmy – przyp. tłum.) Asowie powinni zapłacić ,
Czy też wszystkie bogi ofiary równo dzielić.

Ludzie (= bogowie) udali się do kopca (niegdyś służyły jako groby – przyp. tłum.) i wyrazili nadzieję, że wybrali właściwą królową i znaleźli odpowiedniego króla. Miało to dobrze wróżyć na następny rok.

24.Rzucił był Odin oszczep w tłum wojów
Pierwsza na świecie walka to była ,
Wał twierdzy Asów powalon został ,
Waleczni na pole wkroczyli Wanowie.

Piękna (Złota) przewidziała wynik tej walki,
stanęli gotowi na polu bitwy.”

Na Sylwestra czarownicy byli symbolicznie wieszani na jesionach i ranieni włóczniami. Hajmdal zadął w róg tak, że kopiec otwarł się (tzn. brama w płocie otaczającym kopiec pogrzebowy była otwierana) i był on gotowy do przyjęcia „bogów”. Piękne Czarodziejki wiedziały, co się stało i przygotowywały się do nieuniknionego Ragnaröku. Mogę jeszcze dodać, że to nie będzie walka między bogami, ale walka toczona przez bogów przeciwko ettinom. Nie było żadnej wojny między dwoma różnymi „rodami” bóstw.

Mamy jednak problem z wymianą zakładników po „bitwie” (konkursie). Njörðr oddano jako zakładnika  Asom, ale pamiętajmy, że Njörðr jest naprawdę boginią- Nerthus,  matką Freji –  zwycięzcy konkursu piękności. Innymi słowy Nerthus jest po prostu ubiegłorocznym zwycięzca, a gdy przegrała z piękniejszą kobietą, to wróciła do Asów i została znów przyjęta jako jedna z Asów . Znów – ponieważ, była jedną z nich jeszcze zanim została wybrana jako najpiękniejsza.

Hønir („przynęta [śpiewająca]”) i Mímir („pamięć”, „wspomnienie”) zostali oddani na zakładników do Wanów, ale Hønir to tylko inna nazwa dla Freyra, więc jest to po prostu nowy zwycięzca majowego konkursu zastępujący ubiegłorocznego zwycięzce. Staje Freyrem, więc staje się jednym z najbardziej „pięknych” – Wanem. Bez Mímira (mądrość przeszłości), że jest bezwartościowy liderem, jak wskazano w mitach.

Ubiegłoroczny zwycięzca (mężczyzna), w przeciwieństwie do zeszłorocznej zwyciężczyni, nie wróci do reszty Asów, bo został zabity przez nowego zwycięzcę. Aby jego „magiczna siła” mogła zostać  przeniesiona na nowego Freyra, musi on zostać zabity przez niego. Tak – mówimy tu o ofierze z ludzi…

Majowy Król i Królowa; zwycięzcy konkursów maja; Freyr i Freyja:

W czasie epoki wikingów majowy król (= Freyr) nie był już zabijany, ale zamiast tego nowy zwycięzca ciął idola (bożka) mieczem – aby tylko symbolicznie go zabić. Idol był w formie kolumny, taki jak słynny Irminsul Sasów. Kiedy już to zrobił i przejęła rolę starego króla (lub ojca domu) musiał złożyć obietnicę (znaną w Norwegii jako „Brageløfte” [„obietnicę zwycięzcy”]), aby wybrać się na jakieś heroiczne poszukiwanie/wyprawę lub wykonanie innej bohaterskiej akcji. Następnie ciął idola jak poprzednio i z wielkości cięcia wróżono, jaka będzie jego władza: im większe cięcie było, tym lepiej swoją władzę jako król będzie sprawował.

Współczesny pogański idol:

Czasami przy uderzeniu mieczem zdarzało się, że utknął on w bożku, a jeśli majowemu królowi nie udało się wyciągnąć miecza  (używając tylko tej ręki, w której go dzierżył), to tracił tytuł! Jeśli mu się to nie udało, to człowiek, który zajął drugie miejsce w konkursie majowym mógł spróbować wyciągnąć miecz. W przypadku sukcesu miał wykonać to, co obiecał pierwszy zwycięzca – np. zjednoczyć Anglię pod swoimi rządami … Jeśli jemu też nie udało, to następny w kolejce mógł spróbować, i tak dalej. Ten, który z powodzeniem wyciągnął miecz z bożka będzie wybrany przez duchy majowym królem.

Jeśli jeszcze nie zorientowaliście się, dokąd zmierzam, to trzeba poczytać więcej na temat naszej własnej kultury. Takie jest bowiem prawdziwe pochodzenie mitu o Arthur Pendragonie i mieczu, który utknął w „kamieniu” …

Nie było żadnej wojny między różnymi rodami czy też rasami bogów, nie było boskiego „mieszania ras” czy czegoś podobnego. Wszystko w naszej mitologii wynika z naszych ludzi. Wszystko jest zgodne z naszą religią pogańską. Wszystko jest europejskie! Dobre siły nazywane są Asami, a kiedy wygrywają majowe zawody, Wanowie i moce, które starają się powstrzymać, czasami zniszczyć, a najczęściej przynajmniej kontrolować okazują się ettinami. Wszystkie te siły są w nas, ludziach, mężczyznach i kobietach, chłopcach i dziewczętach, starych i młodych. Jesteśmy nimi, a one są nami. Pamiętaj, aby kultywować dobro i stłumić zło, a otworzysz swoje serce i oczy na światło i zamkniesz  na ciemność – zachowasz, ją na czas, gdy będziesz jej potrzebować. Niestety, potrzebujemy bowiem również mocy ettinów – kiedy potrzebujemy naszej wściekłości, brutalnej siły, naszej nienawiści, naszego gniewu, naszego uporu, naszej brutalności, okrucieństwa i naszej bezwzględności.

Wreszcie, należy pamiętać, i to dobrze, że nie ma żadnego „zbawienia”, ale Chwała i Sprawiedliwość, samemu trzeba zadbać o siebie. Nie ma „grzechu” czy „wstydu”, jest tylko Honor! Nie ma „piekła” lub cierpienia po śmierci, tylko wieczne odrodzenie dla osoby Honorowej – w bliskich, w plemieniu, ludziach, rasie i gatunku. Sława dawnym bogom!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s