Hamingja

Z mojej wiedzy wynika, że hamingja w języku islandzkim oznacza „szczęście”, jednak w staro-norweskim oznaczało przede wszystkim vardøger lub fylgja („zwolennik” w sensie „ducha opiekuńczego” lub „pomocnik”). Vardøger, „podwójny”, poprzedza osobę dokądkolwiek ona idzie. Czasami ten duch jest widziany przez innych na długo przed rzeczywistym przybyciem danej osoby. Bezpośrednie tłumaczenie  hamingja oznacza „tego, który podąża w hamrze”. Hamr to kształt, forma osoby.

Kto podąża w kształtach i formach? I o jakich kształtach i formach tutaj mówimy? Mity wspominają, że bogowie mogli przybierać różne kształty i w ten sposób mogli być ptakami, wężami, robakami, wołami, wilkami i tak dalej. Oni więc także podążali w formach.

Ale zastanówmy się kto lub co jeszcze chodzi w kształtach? Odpowiedź jest prosta – nasze dusze. Rodzisz się w pewnej formie/kształcie, żyjesz w niej i umierasz. Wtedy odradzasz się w nowym kształcie i znów żyjesz  i umierasz. I tak to trwa – być może całą wieczność. Nasze dusze są nieśmiertelnymi bytami, które tylko od czasu do czasu zmieniają kształty aby istnieć. To my jesteśmy tymi, którzy podążają w hamrze! Bogowie są nami, a my jesteśmy nimi i tak jak wierzyli greccy filozofowie (w grubszym skrócie). Możemy mieć wszystkie rodzaje kształtów. Od istot miernych (robaka, wirusa) do istot najwyższych (bogów) z uwzględnieniem wszystkiego pomiędzy nimi.  Jeżeli coś jest fizyczne i żyje, oznacza to, że jest naczyniem dla jakiegoś rodzaju duszy.

Pytamy jednak dalej: czym jest dusza? Jak już wcześniej powiedzieliśmy dusze i bóstwa mogą przyjąć formę  drzew i innych roślin, a ponadto każde życie wzięło swój początek ze światła. Poprawnym więc byłoby nazwanie naszych dusz po prostu „światłem”. Lub może elfami światła? Białym światłem! Tak więc w istocie jesteś białym światłem kroczącym w kształcie.

Jednakże najbardziej szlachetni i najmądrzejsi z naszych przodków twierdzili, że sam również możesz dodać coś do tego światła. Możesz je karmić, odżywiać i sprawiać by stało się większe! Dokładnie tak samo jak z plotką! Albo jak z Cześćią! Na płaszczyźnie duchowej twoja Cześć będzie także rozświetlała świat dla innych: będzie inspirowała, wzmacniała, pocieszała w tarapatach i pomagała w odnalezieniu drogi w ciemnościach tego świata. Wiemy, że tak właśnie jest. Wciąż przecież rośniemy dzięki światłości  naszych dawnych Bohaterów i Bohaterek: Marka Aureliusza, Tore Hunda, Michaela Wittmanna, Decebala, Wercyngetoryksa, Arminiusza i im podobnych. Ich światło jest wokół nas: błyszczące, ciepłe i oświetlające. Oni wciąż tu są, z nami, w nas. Żywią nas duchowo i dają metafizyczny pokarm.

Hamingja nie jest zatem jedynie twoim życiowym szczęściem, jest tobą – sumą twoich szlachetnych osiągnięć, a także twoich przodków, którzy duchowo cię posilają. Możesz pozwolić temu uschnąć, zgasnąć, żyjąc  na współczesny sposób życiem pełnym wstydu, które oddala światłość. Albo możesz  jak nasi przodkowie dążyć do życia pełnego Czci i Chwały! Do życia w nieśmiertelnej sławie! Bądź duchowym światłem dla swoich potomków  lub zniknij w czasie śmierci. Sława dawnym bogom!

Hâvamâl, strofa 76

Zdycha ci bydło, umierają krewni
I ty sam umierasz;
Lecz cześć, którąś sobie zdobył
Nie umrze nigdy.

Advertisements

2 uwagi do wpisu “Hamingja

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s